Petycja do Prezydent Miasta Łodzi, Hanny Zdanowskiej oraz radnych Rady Miejskiej w Łodzi
w sprawie zagospodarowania lasu na Brusie

Szanowna Pani Prezydent, Szanowne Panie i Panowie Radni

 

w wykładanym obecnie projekcie Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta władze miasta zaplanowały wyłączenie z systemu przyrodniczego i sprzedaż co najmniej części terenu dawnego poligonu na Brusie. W nowym projekcie studium cały obszar lasu na Brusie zostaje zaklasyfikowany jako grunt budowlany w ramach poprawienia “oferty rezydencjonalnej” miasta Łodzi. Proponowane zapisy wydają się być daleko idącą nieodpowiedzialnością i niekonsekwencją władz Łodzi.

Po pierwsze, teren lasu na Brusie wraz z okoliczną zielenią i dolinami rzecznymi stanowi jeden z kluczowych z punktu widzenia wymiany mas powietrza w Łodzi. W styczniu 2017 mieszkańcy Starego Polesia tylko przez 8 dni mogli oddychać powietrzem, w którym stężenie pyłu PM10 nie przekraczało dopuszczalnych norm (według pomiarów stacji WIOŚ w Łodzi przy ulicy Legionów). Ocenia się, że w Łodzi z powodu narażenia na pył zawieszony PM2.5 w ciągu roku przedwcześnie umiera około 960 osób.

Jednocześnie sprzedaż i zabudowa choćby części terenu doprowadzi do pogorszenia warunków środowiska przyrodniczego w otoczeniu użytków ekologicznych „Majerowskie Pola” i „Majerowskie Błota”. Teren ten obfituje w unikalne na skalę miasta wrzosowiska i łąki oraz jest miejscem, gdzie można spotkać dzikie zwierzęta. Las na Brusie (o powierzchni 146 ha) wraz z otaczającym go systemem łąk, dolin rzecznych i parków to jeden z największych, obok Lasu Łagiewnickiego, Lasu Lublinek i Lasu Ruda-Popioły, aktywnych przyrodniczo terenów w Łodzi. Wycinka choćby części lasu na Brusie na rzecz zabudowy mieszkaniowej będzie istotną stratą dla dziedzictwa przyrodniczego miasta, której nie będzie można naprawić w przeciągu wielu lat.

Teren dawnego poligonu na Brusie pozostaje miejscem istotnym dla historii Łodzi i Polski.  W trakcie badań archeologiczno – ekshumacyjnych w latach 2008-2012, na terenie poligonu Łódź-Brus zbadano 158 wykopów archeologicznych. W efekcie badań ekshumowano 7 masowych grobów zawierających łącznie szczątki 115 ofiar represji hitlerowskich i stalinowskich. Pozyskano także ogromny zbiór zabytków ruchomych, będący cennym źródłem dla studiów nad życiem mieszkańców przedwojennej Łodzi. Udało się także zidentyfikować 4 osoby spoczywające w grobach. Swoją tożsamość odzyskali: Władysław Krzemiński – urzędnik magistratu łódzkiego, Stanisław Sapociński – dziennikarz, Henryk Szulc – radny miejski oraz Tomasz Wilkoński – dyrektor Zjednoczonych Zakładów Włókienniczych K. Scheiblera i L. Grohmana.

Warto pamiętać także o zapisie z obecnie obowiązującego studium „na terenie byłego poligonu wojskowego „Brus” planowane inwestycje muszą przewidywać miejsce pamięci osób pomordowanych”. Prowadzeniem kompleksowych badań archeologicznych na tym terenie zainteresowany jest Instytut Pamięci Narodowej. Film „Beverly Brus” i narracja władz miasta w sprawie tego obszaru (retoryka o modernizacji – poprzez dalszą wycinkę?) całkowicie pomija kontekst historyczny i sprawia wrażenie głęboko nieprzemyślanej. Trudno nazwać odpowiedzialnością historyczną usytuowanie placu zabaw w miejscu, gdzie wciąż odkrywa się masowe mogiły.

 

Polityczne deklaracje władz o wycince jedynie 10% obszaru lasu na Brusie pozostają mało wartościowe w świetle faktu, iż studium (w którym pod zabudowę przewidziano cały obszar dawnego poligonu) jest dokumentem, który kreuje politykę przestrzenną miasta do 2030 r. z perspektywą do 2050 r. Ponadto, propozycja zmiany charakteru obszaru dawnego poligonu na Brusie pozostaje w całkowitej sprzeczności z przewodnimi zasadami dokumentu, w którym jest zawarta. Studium słusznie deklaruje politykę „rozwoju miasta do wewnątrz” oraz wyznaczenie stref pierwszeństwa zainwestowania w tzw. Strefie Wielkomiejskiej (a w drugiej kolejności w Obszarze Współczesnego Rozwoju Strefy Wielkomiejskiej, czyli w granicach kolei obwodowej).

W tekście studium można znaleźć następujące zapisy:

“Wyznaczenie rezerw terenów zlokalizowanych poza zwartą strukturą funkcjonalno-przestrzenną powinno opierać się o dogęszczenie obszarów o już rozpoczętej urbanizacji, posiadających dobry dostęp do sieci komunikacyjnej i wyposażonych w sieci infrastruktury technicznej. Nowe rezerwy terenu nie powinny nadmiernie ingerować w tereny aktywne przyrodniczo. Priorytetem w inwestowaniu powinno być jednak wykorzystanie istniejących zasobów – przede wszystkim zabudowy w śródmieściu i zasobu poprzemysłowego”. Propozycje wobec terenu na Brusie sprawiają, że studium staje się dokumentem wewnętrznie sprzecznym.

 

To prawda, że miasto potrzebuje oferty dla bogatszych mieszkańców. W zakresie budowy nowych osiedli mieszkaniowych warto jednak stosować się do standardów zrównoważonego rozwoju, jakie stosują urbaniści i lokalni włodarze w krajach takich jak Dania, Holandia czy Niemcy. Tworzenie nowych skupisk zabudowy w oddaleniu od podstawowych usług publicznych jest działaniem na szkodę miasta. Łódź powinna rozważyć ambitne projekty stworzenia zielonego osiedla w obszarze współczesnego rozwoju strefy wielkomiejskiej – zielonego ze względu na wysoką efektywność energetyczną budynków, niską uciążliwość emisyjną środków transportu, z których będą korzystać jego mieszkańcy czy niskoemisyjne ogrzewanie. Dobrą praktyką w tym zakresie może stać się analiza rozwiązań przyjętych w dzielnicy Vauban we Fryburgu Bryzgowijskim czy Norra Djurgårdstaden w Sztokholmie. Jako że studium jest dokumentem, które określa politykę przestrzenną w perspektywie najbliższych czterdziestu lat., warto zdać sobie sprawę z charakteru przemian w zakresie polityki miejskiej w innych państwach Unii Europejskiej. Proponowana wizja zabudowy rezydencjonalnej pozostaje w sprzeczności z dokumentami takimi jak Pakt Amsterdamski czy Karta Lipska. Propozycje władz miasta dotyczące wycinki części lasu na Brusie nie wpisują się w duch europejskiej urbanistyki XXI w. wyrażony w powyższych dokumentach i noszą znamiona gospodarki rabunkowej, całkowicie sprzecznej z zasadą zrównoważonego rozwoju.

Propozycją rozwiązań uzgodnioną przez rady osiedli, osoby zainteresowane wartością historyczną i przyrodniczą lasu na Brusie, innych mieszkańców Łodzi i konsultowaną ze środowiskiem naukowym jest przeznaczenie terenu lasu na Brusie jako terenu zieleni urządzonej – Z (Tereny zieleni urządzonej o powierzchni powyżej 3 ha i dolin rzecznych w strefie zurbanizowanej) lub RW (tereny rekreacyjno-wypoczynkowe). Funkcja mieszkaniowa przewidziana na tym terenie powinna zostać całkowicie usunięta z zapisów studium. Obszar powinien widnieć w planszy środowisko przyrodnicze i być objęty całkowitym zakazem zabudowy. Warto także rozważyć ustanowienie parku na omawianym obszarze. Teren powinien pozostać gruntem, który w pełni należy do władz miasta Łodzi. Uprzątnięcie terenu lasu na Brusie jest potrzebne, warto jednak zatroszczyć się o zachowanie pozostałości infrastruktury dawnego poligonu wojskowego, tak by stanowił on pamiątkę złożonej historii tego obszaru.
Apelujemy także do radnych rady miejskiej o możliwie szybkie podjęcie uchwały w sprawie przystąpienie do planu miejscowego dla terenu lasu na Brusie, który zakładałby maksymalną ochronę zieleni o charakterze leśnym, tak by obszar lasu na Brusie nie podzielił losów części obszaru miasta Łodzi położonej w rejonie ulic: Spadochroniarzy, Namiotowej, Krańcowej i Biegunowej.
Propozycje zawarte w projekcie studium są niewłaściwe ze względów przyrodniczych, historycznych, urbanistycznych i społecznych. Budzą one słuszny sprzeciw wielu środowisk podpisanych pod niniejszym dokumentem. W przypadku odrzucenia naszych uwag, uchwalenia studium bez zmian i próby sprzedaży terenu, zapowiadamy dalsze działania w celu ochrony terenu lasu na Brusie.